Lubię ćwiczenia, które ustawiam raz, a potem mogę je zmieniać w zależności od pary, która akurat jest na treningu. Ten układ jest właśnie taki: prosty do zbudowania, a pozwala na wiele kombinacji gimnastycznych.
Jak z niego korzystać
- Zacznij od najłatwiejszej wersji — same drążki na ziemi, spokojny kłus lub galop.
- Gdy koń łapie rytm, podnoś kolejne elementy do niskich stacjonat.
- Zmieniaj kolejność i kierunek najazdów — ten sam układ daje zupełnie inne zadanie.
- Dobieraj trudność do poziomu pary: młody koń dostanie inną wersję niż zawodnik przed startem.
Najważniejsze, żeby kończyć ćwiczenie, kiedy wychodzi dobrze, a nie wtedy, gdy koń jest już zmęczony. Dobrych treningów!
